„Bracia Lwie Serce” - streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Następnego dnia nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca, rozmyślając o tym, co mu się śniło. Wreszcie postanowił wyruszyć do Doliny Dzikich Róż. Wypuścił króliki z klatki, przygotował prowiant i napisał na ścianie w kuchni wiadomość dla Sofii. Nagle opuściła go cała odwaga i pobiegł do stajni, aby poczuć obecność żywej istoty. Zdumiony dostrzegł Huberta, stojącego w boksie Fialara. Mężczyzna uśmiechnął się złośliwie, a przerażony malec pomyślał, że teraz ma już pewność, iż to właśnie on jest zdrajcą. Postanowił jednak zachować spokój i śmiało zapytał go, czego chce od Fialara. Hubert odparł, że bardzo lubi konie i podał chłopcu niewielkie zawiniątko, wyjaśniając, że zapewne podczas nieobecności Jonatana w zagrodzie nie ma dużo jedzenia. Karol podziękował i odwinął płótno, w które zawinięty był kawał wędzonej baraniny. Niespodziewanie gość postanowił nakarmić Fialara i podszedł do skrzyni z owsem. Przerażony chłopiec pobiegł za nim i zamknął oczy. Nagle usłyszał przekleństwa mężczyzny, więc spojrzał w jego stronę i ujrzał uciekającego szczura. Karolek szybko wykorzystał ten moment, nabrał czerpakiem owsa i zatrzasnął wieko skrzyni. Hubert pożegnał się oschle i wolnym krokiem opuścił stajnię. Chłopiec zakopał tajne meldunki w piwnicy na ziemniaki, zostawił kolejną wskazówkę dla Sofii na ścianie w kuchni i o świcie opuścił Zagrodę Jeźdźców, kierując się w stronę gór.

Rozdział 7

Na początku wyprawy Sucharek podziwiał piękno gór. Odnalazł ścieżkę, o której wspominał mu Jonatan i bardzo szybko znalazł się daleko od kwiecistych łąk. Z każdym krokiem dróżka była coraz bardziej kręta, a góry stawały się groźne i dzikie. Wieczorem rozbił obóz i rozpalił ognisko. Ciemność rozbudziła jego wyobraźnię, więc postanowił jak najszybciej zasnąć, zanim coś go wystraszy. Na niebie pojawił się księżyc i nagle Karol usłyszał wycie wilków. Po chwili ujrzał zbliżające się okropne postacie, oświetlone poświatą księżyca i wyjące z głodu. Przewodnik stada rzucił się na chłopca i nieoczekiwanie upadł martwy u jego stóp. W jego głowie tkwiła strzała. Z cienia za skałą wyszedł Hubert i uśmiechając się szyderczo, obserwował malca. Mężczyzna ironicznie wyjaśnił, że widział rano wyjeżdżającego Karola i postanowił zadbać o to, aby nic mu się nie stało. Chłopiec nie uwierzył jednak w jego słowa. Powiedział, że Jonatan wyruszył za stadem wilków i za chwilę powinien wrócić. Hubert popatrzył na niego dziwnie i nieoczekiwanie wyjął nóż.

Malec zaczął trząść się ze strachu, prosząc, żeby go nie zabijał. Wówczas mężczyzna rozgniewał się. Złapał Karola za włosy, krzycząc, że mógł zostawić go na pastwę wilków. Odepchnął go, a potem zabrał się do ściągania skóry z wilka. Sucharek wskoczył na konia i szybko odjechał. Po jakimś czasie czuł się tak zmęczony, że z trudem trzymał się w siodle. W końcu dotarł do niewielkiej polanki i postanowił zatrzymać się na postój. W skale dostrzegł głęboką rozpadlinę, tworzącą grotę. W jaskini zauważył popiół po ognisku, lecz był zbyt senny, aby rozpalić ognisko. Wprowadził Fialara do groty i zasnął. Obudził się nagle, słysząc jakieś głosy i rżenie koni. Po chwili do jaskini wszedł jakiś mężczyzna, wprowadzając dwa konie. Przerażony chłopiec podczołgał się do wyjścia i dostrzegł dwóch mężczyzn, siedzących przy ognisku. Domyślił się, że są oni żołnierzami Tengila. Najwyraźniej czekali na kogoś, kto spóźniał się. Karol czuł, że za chwilę ujrzy Huberta. Po jakimś czasie na ścieżce pojawił się jeździec, w którym rozpoznał Jossiego.

Rozdział 8

Karol nie mógł uwierzyć, że to właśnie Jossi okazał się zdrajcą. Karczmarz wyjaśnił ludziom Tengila, Wederowi i Kaderowi, że nie mógł przybyć wcześniej, ponieważ musiał ukrywać się przed Hubertem, który polował w górach. Potem doradził, aby pojmali mężczyznę i uwięzili go w Grocie Katli. Próbował wkraść się w łaski żołnierzy, chwaląc się, że niedługo zastawi pułapkę na Sofię. Mężczyźni naznaczyli go piętnem Katli, wypalając rozżarzonym żelazem znak na jego piersi, dzięki któremu miał zostać rozpoznanym przez szpiegów z Doliny Dzikich Róż. Nieoczekiwanie Złoty Kogut zaczął wypytywać o Jonatana Lwie Serce. Weder i Kader odparli, iż poszukiwania chłopca trwają nadal. Karol ucieszył się, słysząc, że brat żyje, lecz po chwili popłakał się ze złości na myśl, że to Jossi zdradził Jonatana.

Tymczasem karczmarz wyjaśnił żołnierzom, że Hubert jest zazdrosny o Sofię, ponieważ uważa, iż to on powinien zostać wodzem w Dolinie Wiśni. Malec poczuł wyrzuty sumienia, iż tak źle ocenił Huberta, sądząc, że to on jest zdrajcą. Po chwili Jossi powiedział, że Jonatan Lwie Serce ma młodszego brata, którego kocha ponad wszystko i którego można by użyć jako przynętę do schwytania Sofii. Wederowi i Kaderowi spodobał się ten pomysł. Zarzucili zdrajcy, że nie pomyślał o tym wcześniej, gdyż dzięki malcowi mogli wywabić Jonatana z kryjówki. Jossi obiecał, że schwyta Karola Lwie Serce, a potem namówi Sofię, aby spróbowała ocalić chłopca. Dodał, że Karol nie jest odważny i powinien nosić przydomek Zajęcze Serce. Potem pożegnał się, mówiąc, że musi wrócić do domu przed świtem. Kiedy zniknął Weder powiedział do swego towarzysza, że zdrajca trafi w szpony Katli. Karol miał nadzieję, że żołnierze Tengila wkrótce odjadą. Weder wyprowadził konie z jaskini, a chłopiec zerwał się i podbiegł do Fialara i położył dłoń na jego pysku. Obserwował, jak mężczyźni wskakują na siodła i cieszył się, że za chwilę wydostanie się z groty. Nagle Weder zeskoczył z konia i zaczął szukać krzesiwa. Przeszukał polanę, a następnie wszedł do groty i zobaczył chłopca. Pochwycił malca, dopytując się, kim jest i jak długo siedział w ukryciu. Karol odparł, że spał przez całą noc i nie słyszał, że zatrzymali się na postój. Potem dodał, że mieszka wraz z dziadkiem w Dolinie Dzikich Róż. Weder rozkazał mu wsiąść na konia i wskazać chatę, w której mieszkał.

Wkrótce dotarli do Doliny Dzikich Róż, otoczonej wysokim murem, który mieszkańcy zbudowali na rozkaz Tengila. Wszędzie można było dostrzec uzbrojonych ludzi w czarnych hełmach. Weder zastukał w bramę i podał hasło. Złośliwie stwierdził, że starszy strażnik źle pełnił wartę, skoro w nocy wymknął się mały chłopiec. Następnie przejechali przez furtę i Weder nakazał, aby Karol wskazał im drogę do chaty dziadka. Malec poczuł się jak w potrzasku. Jechał przodem, rozglądając się i obserwując ludzi, pracujących w zagrodach. Nagle ujrzał małą, białą chatę i staruszka, siedzącego na ławce i karmiącego gołębie. Bez zastanowienia zeskoczył z Fialara, podbiegł do mężczyzny, objął go i szeptem poprosił o pomoc. Staruszek przytulił go do siebie, dopytując się, gdzie był tak długo, a potem wysłuchał krzyków żołnierzy. W końcu Weder i Kader odjechali, a Karol rozpłakał się w ramionach staruszka, który starał się go uspokoić. Staruszek miał na imię Mateusz. Zaprosił malca do kuchni, w której stał ogromny kredens. Sucharek nieopatrznie wyznał, że w jego domu, w Dolinie Wiśnie, jest podobny mebel. Mateusz upewnił się, że są sami, podszedł do kredensu i odsunął go na bok. Chłopiec ujrzał niewielki pokoik, w którym na podłodze spał Jonatan.

Rozdział 9

Karol, uszczęśliwiony widokiem brata, postanowił nie budzić go. Cichutko położył się obok niego i natychmiast zasnął. Obudził się po jakimś czasie i zobaczył roześmianego Jonatana, siedzącego na podłodze. Malec również uśmiechnął się, a potem z powagą zapytał, dlaczego brat wzywał go na pomoc. Jonatan odparł, że widział Katlę i był świadkiem tego, co zrobiła. Ze smutkiem wysłuchał opowieści o zdradzie Jossiego i postanowił natychmiast ostrzec Sofię. Poprosił Mateusza, żeby przyniósł jedną z gołębic, pospiesznie napisał wiadomość i o zmierzchu chłopcy przedostali się w pobliże muru, aby wypuścić ptaka. Kiedy wracali do zagrody staruszka, usłyszeli zbliżające się konie. Jonatan ukrył się w krzakach, prosząc, aby Karol poszedł do Mateusza, który rozmawiał z Wederem i Kaderem. Żołnierze rozkazali staruszkowi, aby uważał na wnuka, ponieważ na każde nieposłuszeństwo wobec Tengila groziła kara śmierci. Weder oznajmił, że następnego dnia do Doliny Dzikich Róż przypłynie Tengil i zasugerował, aby Sucharek był wówczas przy dużym pomoście. Przed odjazdem spytali Mateusza, czy widział jasnowłosego chłopca, nazywanego Lwie Serce. Staruszek ze spokojem zaprzeczył i ruszył do chaty. C

hwilę później zjawił się Jonatan i zasiedli do kolacji. Karol opowiedział o wszystkim, co wydarzyło się w Dolinie Wiśni od dnia, w którym brat opuścił Zagrodę Jeźdźców. Jonatan wyjaśnił mu, w jaki sposób przedostał się do Doliny Dzikich Róż, przeskakując na Grimie nad murem. Okazało się, że Mateusz stoi na czele podziemnej walki z Tengilem. Po posiłku chłopcy zniknęli w kryjówce za kredensem i Jonatan zaczął kopać podziemne przejście, dzięki któremu miał się przedostać poza mur, otaczający dolinę. Sucharek stanął na straży, z niepokojem czekając na staruszka, który poszedł wysypać ziemię z niecki na pole. Nagle z przerażeniem zauważył, że światło księżyca oświetliło wracającego Mateusza. W oddali dostrzegł jednego ze strażników, Grubego Dodika, który szybko schodził w muru po drabinie. Zaczął gwizdać, ostrzegając staruszka, który natychmiast ukrył się w krzakach. Tymczasem strażnik zbliżył się do malca, krzycząc, aby przestał gwizdać i wszedł do domu. Potem rozkazał, by Karol przyniósł mu kubek wody i kiedy chłopiec zniknął w kuchni, ruszył za nim. Rozglądając się po niewielkiej izbie, zaczął wypytywać o Mateusza. Przestraszony Sucharek wyjaśnił, że dziadek śpi w izbie obok, lecz strażnik nie uwierzył mu i kopniakiem otworzył drzwi do pomieszczenia. Wtedy usłyszeli zagniewany głos staruszka i ujrzeli go, siedzącego na łóżku. Zaskoczony Dodik opuścił zagrodę z ponurą miną.

Rozdział 10

Następnego dnia Mateusz i Karol stali przy pomoście, obserwując przybijającą do brzegu złotą szalupę, na której przypłynął Tengil z Karmaniaki. Chłopiec z przerażeniem patrzył na złego władcę, myśląc, że nigdy przedtem nie widział tak okrutnego człowieka. Tyran stał na pokładzie łodzi, otoczony żołnierzami. Na pomoście czekał na niego czarny ogier, osiodłany w złote siodło i złotą uprząż.

Wszyscy mieszkańcy na rozkaz Tengila zebrali się na rynku, gdzie miał przemawiać. Władca zajął miejsce między dwiema starymi lipami. Nie przemawiał bezpośrednio do niewolników, zwracając się do nich za pośrednictwem swego doradcy, Piuka. Piuk obwieścił, że Tengil nie jest zadowolony z ludzi z Doliny Dzikich Róż, uważając, że za mało pracują i pomagają jego wrogom. Wyznaczona została nagroda za schwytanie Jonatana Lwie Serce. Obok Karola stał staruszek, który przytakiwał każdemu słowu tyrana. Malec spojrzał na niego ze złością i rozpoznał w nim brata. Tymczasem Tengil kazał, aby wszyscy mężczyźni stanęli przed nim i wybrał spośród nich tych, którzy mieli być przewiezieni do Karmaniaki. Przytłaczającą ciszę przerwał płacz kobiet, które rozpaczały po stracie swych mężów. Nagle jeden z mężczyzn wyrwał się z szeregu, stanął przed władcą i splunął na niego, nazywając tyranem. Na znak Tengila jeden z żołnierzy podniósł miecz i w tej samej chwili Jonatan przytulił brata do piersi.

Tego dnia w Dolinie Dzikich Róż panowała rozpacz. Tengil wrócił na drugi brzeg rzeki i zamknął się w swojej twierdzy. Jonatan, Karol i Mateusz w drodze powrotnej do domu minęli zagrodę, w której mieszkał mężczyzna zabity na rynku. Na progu siedziała jego żona, obcinając długie, jasne włosy. Staruszek spytał, dlaczego to robi. Kobieta odparła, że z włosów zrobi cięciwy do łuków. Kiedy dotarli do domu dostrzegli Grubego Dodika, grającego w kości z ludźmi Tengila. Wkrótce zasnęli w trawie. Jonatan ukradkiem zabrał hełm i czarny płaszcz, wyjaśniając, że rzeczy te przydadzą się za kilka dni. W nocy wspólnie pracowali nad podziemnym przejściem. Jonatan oznajmił, że za trzy noce postara się uwolnić Orwara. Sucharek ze łzami w oczach oświadczył, że idzie razem z nim, na co brat zgodził się.

Rozdział 11

Przez kilka następnych dni ludzie Tengila przetrząsali każdy dom w Dolinie Dzikich Róż, szukając Jonatana. Tymczasem do chaty Mateusza przychodzili ludzie, aby pożegnać się z Jonatanem i podziękować mu za wszystko, co dla nich uczynił. Pewnego popołudnia zjawili się również żołnierze i zaczęli przeszukiwać zagrodę. Karol siedział przerażony, obserwując, jak wyrzucają z kredensu wszystkie rzeczy. Tego wieczoru miał opuścić z bratem dolinę. Po chwili mężczyźni zaczęli odsuwać szafę, a wtedy rozległ się krzyk Mateusza. Na podłodze paliła się wełna owcza i żołnierze rzucili się do gaszenia ognia. Potem przeszli do stajni i zobaczyli, że stoją w niej dwa konie. Oświadczyli, że nikt nie może mieć więcej niż jednego konia i wieczorem przyjdzie ktoś, aby zabrać Fialara. Wyjaśnienia staruszka, że koń należy do wnuka okazały się bezskuteczne. Malec rozpłakał się, kiedy usłyszał, że jego ukochany Fialar będzie należał do Tengila.

Wieczorem Mateusz i bracia Lwie Serce po raz ostatni zasiedli razem za stołem. Byli zasmuceni, a Karol płakał żalu, że musi rozstać się ze staruszkiem i utracił Fialara. Jonatan przez dłuższy czas milczał zamyślony, a potem wyznał, że chciałby znać hasło, umożliwiające wyjście przez bramę. Sucharek powtórzył hasło, które usłyszał w czasie spotkania Jossiego z żołnierzami Tengila. Jonatan ucieszył się i po krótkiej rozmowie z Mateuszem, wyjaśnił bratu, że wyruszy pierwszy. Potem szybko pożegnał się i zniknął w podziemnym tunelu. Zasmucony Karol wymknął się do stajni, aby spędzić ostatnie chwile z Fialarem. Rozpłakał się, głaszcząc pysk konia i przepraszając go za to, co miało nastąpić. Jakiś czas później w drzwiach stajni stanął człowiek Tengila. Chłopiec zaczął rozpaczliwie krzyczeć, lecz przybysz chwycił go za ramiona i uśmiechnął się. Zdumiony Karol rozpoznał w nim Jonatana. Pospiesznie wyprowadzili konie na podwórze, Jonatan wskoczył na Grima i odjechał, trzymając Fialara za wodze. Mateusz przyprowadził od sąsiada swojego konia. Parę minut później zjawił się wysłannik tyrana i widząc w stajni jedno zwierzę, uznał, że zaszła jakaś pomyłka. Po zapadnięciu zmroku Karol pożegnał się z Mateuszem i wszedł do tunelu. Długo czołgał się, aż w końcu ujrzał brata, siedzącego na kamieniu, a w pobliżu pasły się ich konie.

Rozdział 12

Tej nocy chłopcy spali w lesie i o świcie wyruszyli w dalszą drogę. Nagle nad wierzchołkami drzew dostrzegli białą gołębicę. Ptak przeleciał nad murem, zmierzając wprost do zagrody Mateusza. Po jakimś czasie bracia znaleźli się w głębi lasu i dotarli do samotnej chatki, przed którą pasły się kozy. Jonatan wyjaśnił, że mieszka w niej Elfrida. Elfrida okazała się sympatyczną staruszką. Z radością ugościła chłopców i wysłuchała opowieści o tym, co działo się w Dolinie Dzikich Róż. Rozpłakała się, słysząc o nieszczęściach, jakie spadły na uciemiężonych przez Tengila mieszkańców. W południe chłopcy znaleźli się nad brzegiem rzeki. W oddali dostrzegli Wodospad Karmy. Wykąpali się i usadowili się w koronie wierzby. Nagle, po drugiej stronie rzeki, dostrzegli żołnierzy Tengila. Mężczyźni zatrzymali się na postój, a bracia obserwowali ich z niepokojem. Jeden z nich, Pärk, wjechał koniem do wody, krzycząc, że dotrze do skały pośrodku rzeki. Zaczął bić klacz, zmuszając ją, aby ruszyła przed siebie. Wartki nurt wody zaczął znosić zwierzę wraz z jeźdźcem w stronę drzewa, na którym ukryli się chłopcy. Nieoczekiwanie Jonatan chwycił młodzieńca za włosy i wciągnął go na gałąź. Potem ocalił konia, a zawstydzony Pärk odjechał wraz ze swymi towarzyszami, nie pytając chłopców, kim są.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie „Braci Lwie Serce” w pigułce
2  Charakterystyka pozostałych bohaterów
3  Astrid Lindgren - biografia



Komentarze: „Bracia Lwie Serce” - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2013-10-14 19:49:00

Perfekcyjnie napisane streszczenie,nie że nie przeczytałem ale tak dla wypełnienia wiedzy z książki właśnie zajrzałem do internetu i zobaczyłem to. ;D Wszystkie szczegóły no po prostu jest tu wszystko o wszystkim. Polecam jeżeli czytasz tą lekturę to mniej czasu spędzisz na przeczytaniu tego ;D Pozdrawiam Kacper,10 lat Joł


2013-06-02 21:08:17

Ta książka jest cudowna i smutna opowiada o bracie który uratował swojego brata bo go kochał. Uratowanie brata to się nazywa Poświęcenie. Ta opowieść jest smutna i ciekawa oto ta książka jest bardzo wcągająca.:D


2013-05-05 18:19:53

ooj jutro sprawdzian przeczytałem z 100 coś normalnie stron a dzisiaj mogę przeczytać przed sprawdzianem streszczenie dziękuje te streszczenie jest bardo szczegółowe


2013-01-28 08:21:54

mam dzisiaj sprawdzian z tej lektury ,a jestem na 50 stronie i nie przeczytał bym 150 stron w jedną godzinę.Wstałem o7:30 i przeczytałem to streszczenie i już wszystko umiem.mam dzisiaj na 08:45.


2012-02-09 14:32:07

Mam 11 dni do sprawdzianu z lektury a przed feriami zapomniałam wypozyczyć lektury.Dzisiaj pomyślałam o streszczeniu i wybrałam szczegółowe streszczenie.W tym streszczeniu poznzałam najważnioejsze informacji.Streszczenia są super.




Streszczenia książek
Tagi: